Bigoreksja

Gdyby w czasie ulicznej sondy zapytać przechodniów, czy kojarzą bigoreksję, zapewne zdecydowana większość miałaby problem z udzieleniem w miarę sensownej odpowiedzi. A jednak wśród tych osób na pewno znalazłby się przynajmniej jeden miłośnik rozbudowanej muskulatury. Wszyscy pozostali z pewnością mogliby wskazać natomiast taką osobę wśród swoich bliskich oraz znajomych. Jednak bigoreksja nie ogranicza się do dbania o tkankę mięśniową poprzez wysiłek fizyczny. Jest to zaburzenie, które opiera się na nieadekwatnym do rzeczywistości postrzeganiu swojego ciała. Pod tym względem bigorektyk przypomina anorektyka. Różni ich natomiast wizja idealnego ciała. Zaburzenie określanej mianem bigoreksji to kolejny i coraz poważniejszy problem społeczny i medyczny. Podobnie jak zakupoholizm czy uzależnienie od ćwiczeń, bardzo trudno ją leczyć. Niezalecane jest bowiem zniechęcanie do wysiłku fizycznego. Niestety osoby już złapane w sidła uzależnienia mają poważny problem z wytyczeniem granicy, znalezieniem złotego środka. Trudno im realizować optymalny plan ćwiczeń i nie popadać w skrajności. Obsesja na punkcie jeszcze bardziej wytężonego wysiłku staje się w tym ważną przeszkodą. Problem jest jeszcze poważniejszy, jeżeli w grę wchodzą różnego rodzaju sterydu i środki mające wspomóc rozbudowę mięśni. A tak właśnie niestety przebiega często bigoreksja. Z tego powodu psycholodzy i trenerzy podkreślają na każdym kroku, aby zachować umiar i podchodzić do treningu przede wszystkim ze zdrowym rozsądkiem.